S

Są w mojej fotografii tematy szczególnie mi bliskie – są to oczywiście dzieci Pewnie dlatego, że sama mam dwójkę ancymonów
Ich beztroska, energia i ciekawość odkrywania świata to coś, czego możemy się od nich uczyć, a gdy już to w nas znajdziemy – pielęgnujmy, by nie uciekło.
Razem z moimi osobistymi dziećmi często robimy sobie wyprawy – małe i duże – także po najbliższej okolicy.. W ten sposób uczymy się świata i czasem odkrywamy przypadkiem nowe miejsca, które zupełnie nas zaskakują. Może się zdarzyć, że nawet w drodze na zakupy udaje się przypadkiem wypatrzeć szyld, który poprowadzi nas do innego świata
Właśnie tak trafiliśmy do kaktusiarni – miejsca niezwyklego, magicznego, choć z zewnątrz zupełnie niepozornego…
A gdy przez maleńkie okienka szklarni zaczęły wpadać promienie słońca, zaczęła dziać się prawdziwa magia…

A wy? Lubicie kaktuski?

 

Komentarze
Dodaj komentarz

CLOSE MENU